Nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Zobacz politykę prywatności
Ciekawe oferty i ułatwienia
PLUSY PO SZEŚĆDZIESIĄTCE
AAA

Reklama / Ogłoszenie
Pasja do malowania - zwierzenia samouka
Red, JB, 2024-03-24
Każdy może spróbować malowania. Gdy tylko to poczuje. Pani Jolanta dzieli się swoją pasją.

Przypominamy artykuł, w którym osoba 60plus dzieli się swoim hobby, pokazując, jak to wpływa na nasze życie i zdrowie, że warto, że jak się chce to można, że to ubogaca ... .



Pani Jolanta od dziecka lubiła rysować. Najpierw laleczki na książce kucharskiej swojej mamy, potem w szkole podstawowej, bardziej zajmowały ją "malunki" niż treść lekcji. Jej marzeniem było stać się w przyszłości animatorem filmów dla dzieci w Bielsku, lub twórcą witraży. Później był rysunek techniczny który stał się nawet radością.
No i to muzeum, Kraków..... Prace wielkich mistrzów, podziw, próby ...
Potem praca, dzieci.. I na nic nie było czasu.

Chociaż ... w czasach gdy ciężko było o książeczki dla jej synów, z biblioteki odpisywała teksty Tuwima, Brzechwy czy Jachowicza i ilustrowała je dla swoich dzieci w rysunkowych książeczek. Ale też przy oglądaniu z pociechami bajek na dobranoc zwracała uwagę dzieci jak narysowana jest bajka, mówiła o cieniach, kolorach, świetle zamiast skupić się na treści, czy na jej wartościach ... .
Po latach to właśnie jej dzieci  doprowadziły ją do nauki posługiwania się komputerem i korzystania z programów informatycznych i internetu.

Jednak w dalszym ciągu zostało w niej malowanie i rysowanie. Podążała  za moimi zainteresowaniami. W Sosnowcu - gdzie mieszkała - działa Stowarzyszenie Twórców Zagłębia Dąbrowskiego. Nawiązała kontakt z nim. Dzięki temu brała udział w kontakcie z czołowymi artystami Śląska i Zagłębia, jak również uczęszczała na zajęcia  plastyczne, które pozwoliły zdobyć wiedzę o historii i arkanach sztuki.  Zdarzyło się również, że w konkursie organizowanym przez STZD zdobyła jakąś nagrodę i uznanie współtwórców amatorów. W międzyczasie zajęła się fotografią cyfrową, która ściśle powiązana jest z malarstwem. jeśli chodzi o zasady i konstrukcję czy inspirację.  Nie wymaga miejsca, pracowni i materiałów, u nas przecież dosyć drogich....
Jednakże malarstwo wzięło górę.  Zapach farb, dotyk pędzlem czy kredką, papieru czy płótna, atmosfera napięcia, zastanowienia, obmyślenia była bardziej zajmująca.
Mówi o swoich doświadczeniach:
"Jeśli chodzi o materiały, to zaczęłam od pasteli olejnych  na kartonie. Miały (mają) zapach, miękką teksturę, mają konsystencję, mają dotyk... Malując portret  dotyka się twarzy modela i kredką i palcem rozcierając rysy czy skórę. To jest jak pieszczota.
Spróbowałam też pasteli suchych. Te zaś dają możliwość złapania cienia, światła, błysku czy nawet mgły. To są doznania wprost fizyczne.  Pastele mokre i suche brudzą palce i pozwalają dotknąć horyzontu. Poczuć go.
Potem przyszły farby olejne najpierw na płytach pilśniowych, potem na płótnie, Zapach,farb, miękkość, fascynacja powstawaniem nowych barw, szybkość w efekcie, choć czekanie na wynik w wyschnięciu. No więc akryle, nie pachną ale szybko schną.  Można wiele uzyskać i dojść do sedna. Każda technika ma wspaniałe zalety i swoje walory.
Jednak podstawą jest obserwacja. Jest nauka, która wciąż trwa, zajmuje i fascynuje. Wciąż podglądać mistrzów, wciąż pracować nad sobą. Czytać w internecie, patrzyć na you tube, pracować. Amator jest czymś więcej niż profesjonalista. Wyuczony i kształcony człowiek dostaje wszystko na tacy. Amator ma to co sobie wyszuka, znajdzie, zdobędzie, dojdzie do tego sam  ponieważ kocha to co robi.  A musi to robić wciąż i bez przerwy.
A ja póki mi oczy pozwolą a są niestety słabe.... będę pokazywać piękno tego co ja widzę..., jak widzę."

To historia pani Jolanty Borzemskiej. Mieszkanka w Sosnowca, choć pochodzi z Krakowa. Gdy powstawał ten artykuł (już 3 lata temu) miała  62 lata. Od roku na emeryturze. Ma wiele zainteresowań a najważniejszym jest malarstwo. Samouk czyli amator. Z zawodu technik mechanik.
Zamieszczone prace to jedne z wielu wiszących na ścianach domu pani Jolanty. 


Redakcja portalu 60plus.pl zachęca innych do podzielenia się swoimi pasjami.
Piszcie na adres mailowy: kontakt@60plus.pl

Redakcja
HOBBY I PASJE
O nas
Kontakt
Zgłoś ofertę
Regulamin portalu
Regulamin ofert i informacji
Regulamin reklam
Pytania i odpowiedzi
Cennik
60plus - demografia i rynek
© Copyright 60plus.pl